Pasta cukrowa, czyli cukrowanie. To proste!



Pasta cukrowa to od paru lat silny trend na rynku kosmetycznym. Być może dlatego, że jest ekologiczna i ekonomiczna. Pochodzi ze wschodu, gdzie nazywana jest Helaweh. Bardzo skuteczna a w porównaniu do wosku bardziej delikatna dla skóry i podobno mniej boli. Na dodatek, można ją zrobić sobie samemu w domu z prostych i tanich składników.

Przykładowy sposób przygotowania:
  1. Składniki potrzebne do przygotowania pasty cukrowej: 2 szklanki cukru, 0.25 szklanki soku z cytryny /lub kwasek cytrynowy/, 0.25 szklanki wody lub naparu z koszyczków rumianku.
  2. Powyższe składniki umieść w garnku i podgrzewaj na średnim ogniu, często mieszając.
  3. Cały czas obserwuj pastę. Po upływie ok. 10 min. pasta cukrowa przybiera kolor bursztynowy.
  4. Zrób próbę: weź trochę pasty cukrowej na łyżkę i wlej do szklanki z wodą.
    Jeżeli się krystalizuje, należy ją dalej podgrzewać, jeśli nie, zrób jeszcze jedną próbę: kroplę pasty cukrowej wylej na talerz i odczekaj chwilę aż ostygnie. Jeśli...
  • pasta cukrowa jest zbyt płynna i nie możesz jej ugnieść w jednolitą kulkę – jest za mało cukru. Dodaj cukru i nadal ogrzewaj pastę.
  • jest tak twarda, że ugniatając ją nie możesz zmienić jej formy – jest za mało kwasu cytrynowego.
  • twoja pasta cukrowa zmieniła kolor na ciemnobrunatny i po dodaniu odrobiny kwasu cytrynowego pasta nadal jest zbyt twarda – musisz zawartość garnka niestety wyrzucić. Ta pasta cukrowa nie nadaje się do użytku.
  • w wyniku twoich starań uzyskach klejącą się, plastyczną masę, która pod wpływem ciepła twoich palców pozostanie elastyczna, twoja pasta cukrowa jest gotowa do użytku.

        Tak przygotowana pasta cukrowa może być przechowywana przez dłuższy okres czasu w szczelnie zamkniętym pojemniku w temperaturze pokojowej bez dodatków sztucznych środków konserwujących
        Oczywiście możemy też kupić gotowe pasty cukrowe.

        Aplikacja na zimno: bierzemy do ręki kawałek pasty, rozgrzewamy w dłoni do odpowiedniej konsystencji. Gdy pasta jest już plastyczna i zacznie się kleić, aplikujemy na skórę w kierunku pod włos. Zrywamy zawsze z włosem.

        Moim zdaniem prawdziwy plus tej metody to możliwość depilacji prawie 'na zimno'. Pomoże to oszczędzić nasze naczynka przed popękaniem. I to jest największy atut pasty cukrowej. Metoda jest podobnie bolesna do wosku. Zajmuje za to więcej czasu. Zaletą jest za to kondycja skóry, która po zabiegu nie jest wysuszona, ale miękka i nawilżona.

        Kasia Pętlak