Tłuszcz czy woda? Co zrobić, aby mieć cerę jak u dziecka?



Cera piękna, czyli tzw. normalna, którą w dzisiejszych czasach obserwujemy głównie u dzieci, charakteryzuje się tym iż ma niezakłócony płaszcz hydrolipidowy na swojej powierzchni. I to jest właśnie klucz do sukcesu. Parę przykładów, które obrazują problem:
  1. W procesie dojrzewania najczęściej zaczynają pojawiać się problemy z cerą. Bywa, że pod wpływem między innymi zmian hormonalnych, zaczyna się przetłuszczać. Co wtedy robimy? Zaczynamy ją wysuszać, kupujemy wyspecjalizowane kosmetyki i wprowadzamy bardzo intensywną pielęgnację antybakteryjną. Najczęściej pomaga ona przez pierwsze dwa tygodnie. Po tym okresie zdaje nam się, że cera się "uodporniła", ponieważ znowu zaczyna wyrzucać zanieczyszczenia, poza tym przetłuszcza się coraz bardziej. Dzieje się tak dlatego, że skóra się broni! Im bardziej jest wysuszona i wyjałowiona, tym więcej sebum produkuje. Pojawia się jego nadprodukcja, pory zaczynają się rozszerzać i zatykać. Wygląd cery drastycznie się pogarsza.
  2. Osoby, które nie miały istotnych problemów z cerą w okresie dojrzewania, mają tendencję do posiadania cery suchej. Taka cera niestety szybko się starzeje. Gorzej również wygląda, również ze względu na przedwczesne pojawianie się tzw. zmarszczek suchych. Jest ona również bardzo mało odporna na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych: atmosferycznych, chemicznych, wody. Reaguje przebarwieniami, pękaniem naczynek, pieczeniem. Takie osoby zazwyczaj zaczynają więc stosować delikatne hipoalergiczne kosmetyki nawilżające, które nie powodują podrażnień. Bywa, że stosują również bardzo tłuste preparaty np. wazelinę, jeśli czują, że nadal im czegoś brakuje. Nie powoduje to jednak poprawy a skóra wydaje się coraz bardziej cienka i wrażliwa.
A teraz wytłumaczenie zagadki. Kluczem do piękna cery jest regulacja lub - jeśli jest już za późno - symulacja płaszcza hydrolipidowego na jej powierzchni! Musimy pamiętać, że skóra musi być odpowiednio:
  • nawilżona
  • oraz natłuszczona
W pierwszym i drugim opisywanym przypadku zabrakło pielęgnacji uwzględniającej obydwa te aspekty. Nie wystarczy jednak zapewnić nawilżenie i natłuszczenie, bo ważna jest również kolejność aplikacji poszczególnych warstw! Jako, że tłuszcz wiąże wodę, najpierw zawsze nawilżamy skórę, potem natłuszczamy ją, zamykając tym samym składniki nawilżające pod warstwą chroniącą je przed wyparowaniem, czyli tłustą. 

Bardzo dobrym tego przykładem jest zastosowanie oleju kokosowego po kąpieli na mokre ciało. Skóra jest pięknie nawilżona i natłuszczona, ponieważ warstwa oleju zatrzymała wodę w jej wnętrzu. 

Ten sam mechanizm zastosujmy na skórze twarzy. Po dokładnym jej oczyszczeniu (dobranym do typu cery), zwłaszcza po kontakcie skóry z wodą, polecam zastosowanie preparatu nawilżającego (tonik, serum) a na to preparatu natłuszczającego (maska, krem, oliwka). Obydwie warstwy pozostawmy do wchłonięcia. 

Pamiętajmy, że nienawilżona skóra staje się odwodniona i to dotyczy zarówno cery suchej, jak i tłustej! Odwodnienie zaostrza objawy dysfunkcyjne i pogarsza kondycję cery, czego nikomu nie życzę.

Warto również znać i stosować właściwe proporcje nawilżenia oraz natłuszczenia skóry.  Nawilżenie 70%. Natłuszczenie 30%.

Kasia Pętlak