Nadchodzi czas na kwas! Cieszmy się jesienią!


Jesień to w kosmetyce czas złuszczania. W gabinetach kosmetycznych zaczynają królować kwasy i mikrodermabrazja. I dobrze, bo to najlepsza pora, aby naprawić szkody wyrządzone skórze, oczyścić ją i przede wszystkim odmłodzić.

Polecam Wam zacząć i skończyć serię kwasów na jesieni. Jest to taka pora roku, gdy mamy mało słońca (fotostarzenie), lecz jeszcze nie ma takiego zimna, które wpływa destruktywnie na skórę (mrozy).

Taka prawidłowa seria to minimum (wiek skóry):
3 zabiegi (do 25 lat),
5 zabiegów (30-40 lat), 
7 zabiegów (50-60 lat),
nawet 10 zabiegów (60+)
powtarzanych co 10 dni.  Warto się więc do niej porządnie przygotować.  

Krok 1
Na dwa tygodnie przed pierwszym zabiegiem warto zacząć stosować krem na noc z niskim stężeniem zaleconych kwasów. 

Krok 2
Zabiegi powinny być wykonane w gabinecie pod okiem profesjonalisty. Często zaczyna się serię od najniższego stężenia i w razie przeciwwskazań kończy na najwyższym. Wszystko, aby skóra nie doznała szoku a efekt był optymalny. 

Przez cały czas trwania kuracji zalecane jest,  aby stosować krem z filtrem min. 30 spf (najlepiej 50 spf). Podczas takiej kuracji istnieje bowiem zwiększone ryzyko powstawania przebarwień i podrażnień (złuszczamy naskórek z jego barierą ochronną).

Jeśli jednak zastosujesz się do tych wskazówek: twoja skóra będzie odświeżona i oczyszczona,  przebarwienia rozjaśnione, zmarszczki spłycone.Te zabiegi działają cuda i niech staną się powodem, aby cieszyć się z nadejścia jesieni!

Kasia Pętlak