Swędzi cię skóra głowy? Odstaw SLS


Niestety nie będziesz mieć dużego wyboru, jeśli chodzi o drogeryjne kosmetyki myjące. Warto jednak spróbować. SLS i SLES to środki spieniające, dość ekonomiczne w produkcji, powodujące silnie odtłuszczenie. Czasem jest to potrzebne i pożyteczne, czasem jednak zbyt agresywne dla wrażliwej skóry.

Chemicznie są to pochodne soli, które często występują w kosmetykach w zbyt dużym stężeniu i powodują nadmierne oraz niestety regularne wysuszanie się skóry (zmianę pH na zasadowe) i co za tym idzie - podrażnienia, łuszczenie często mylone z łupieżem a nawet paradoksalnie nadmierne przetłuszczanie.

Jeśli nie masz problemów ze skórą ciała i głowy, to pewnie nie masz potrzeby zmieniać swojej pielęgnacji. Jeśli jednak twoja skóra nie może poradzić sobie z tą huśtawką pH, wypróbuj łagodniejszego mycia. Sięgnij po naturalne lub tzw. szare mydło. Poczytaj składy i wyszukaj alternatywy, które znajdują się na dolnych półkach drogerii lub w sklepach zielarskich. 

Lub spróbuj pobawić się w małego chemika. Najlepszym sposobem obniżania pH dla preparatów z SLS jest rozcieńczanie ich wodą w proporcji 1:4 (1 miarka preparatu na 3 miarki wody). Uzyskujemy wtedy roztwór o niższym pH, które obniża się z 10 do mniej więcej 7 (ph skóry powinno zawierać się w przedziale 5-6). Taki roztwór jest mniej agresywny w działaniu i nie obciąży już tak skóry, nadal jednak ph jest trochę wyższe niż to zalecane. 

Drogie mamy, pamiętajcie o swoich dzieciach czytając ten post. Rozcieńczając im szampon, dacie im lepsze zdrowie skóry i włosów. Zróbcie to dla siebie i dla nich. Zauważcie, że szampon to stosunkowo współczesny wynalazek.

Włosy można umyć nawet żółtkiem i szczerze wam powiem, że ta babcina metoda jest również warta waszej uwagi. Zmiksujcie 3 żółtka, możecie do nich dodać parę kropli jakiegoś lekkiego olejku np. arganowego i łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Nałóżcie mieszankę na mokre włosy, porządnie wymasujcie (warunek konieczny) i zostawcie na włosach przez 30 minut, zmyjcie letnią wodą i voila - włosy powinny być czyste, świeże i miękkie.

Mycie skóry agresywnymi środkami zbyt często wyrządza jej więcej szkody niż pożytku. Zmywamy płaszcz hydrolipidowy, który jest warstwą ochronną skóry i ma za zadanie chronić nas przed atakami grzybów, bakterii i wirusów. Weźcie to pod uwagę w waszej codziennej pielęgnacji. 


Kasia Pętlak