Farba do włosów - piękna czy bestia?



Czy wiesz, że substancje zapachowe zawarte w kosmetykach możemy podzielić na dwie grupy?
Naturalne oraz syntetyczne.

Substancje syntetyczne to np. aminy (pochodne amoniaku), które są powszechnie stosowane w przemyśle kosmetycznym. Są stosowane, choć wiadomo, że organizm ludzki ich nie wydala, lecz kumuluje. Udowodniono wręcz, że ich nagromadzenie jest rakotwórcze.

I tutaj mam dla was smutną wiadomość. Aminy dwurzędowe znajdują się w większości farb do włosów, ponieważ wytwarza się z nich pigmenty i barwniki azowe. Aminy aromatyczne podobno mogą być toksyczne, kancerogenne, mogą mieć negatywny wpływ na DNA, powodować niepłodność, alergie, w tym astmę.

Nie chcę Cię straszyć, ale ja się przestraszyłam. Po serii badań naukowych, przeprowadzonych w ubiegłym wieku, przyjęło się, że osoby, które farbują sobie włosy przynajmniej raz na miesiąc są podwójnie narażone na zachorowanie na raka (zwłaszcza pęcherza moczowego). Jeśli farbują sobie włosy przez 15 lat ryzyko to wzrasta do 3,3 raza. Fryzjerzy profesjonalnie farbujący włosy są już narażeni na zachorowanie 5 razy bardziej niż osoby wcale nie farbujące włosów. Przeprowadzono też badania nad szkodliwością farb do włosów, w których naukowcy odkryli, iż długotrwałe farbowanie włosów ma duży związek z późniejszym wystąpieniem raka piersi, pęcherza, jajnika, mózgu, szpiku kostnego, chłoniaka czy białaczki. W 1976 r. dowiedziono, że ze 100 pacjentek cierpiących na raka piersi, aż 87 stosowało farby do włosów. Większość z nich była w przedziale wiekowym 50-79 lat i farbowały włosy przez wiele lat. Naukowcy doszli do wniosku, iż kobiety, które zaczynają farbować włosy w młodości mając 20 lat, są dwukrotnie bardziej narażone od kobiet, które to robią w wieku lat 40. Duże znaczenie ma też kolor farby, bowiem kobiety, które całkowicie zmieniały kolor swoich naturalnych włosów (np. z jasnych na ciemne) były trzykrotnie bardziej narażone na wystąpienie raka od kobiet, które jedynie maskowały siwiznę.

W 2009 r. naukowcy ogłosili, iż kobiety, które farbują włosy 9 razy do roku, mają podwyższone ryzyko zachorowania na raka krwi aż o 60 %. Wówczas Komisja Europejska zareagowała na ten fakt wycofując z obiegu 22 najgroźniejsze aminy. Określono też poziomy dopuszczalnej koncentracji pozostałych amin, do których producenci mieli obowiązek się dostosować. Większość producentów musiała wtedy wycofać lub znacznie zmodyfikować swoje produkty.

Oznacza to, że teraz jest bezpieczniej. Ile z nas jednak farbowało sobie włosy przed 2009?

Warto jednak nadal czytać i analizować składy farb do włosów. Nie wszystkie są sobie równe. Zachowajmy w tym względzie umiar i zdrowy rozsądek. Oczywiście zalecenie to dotyczy to zarówno farb profesjonalnych, jak i detalicznych. WHO przyjęła normę dopuszczalnej liczby zafarbowań włosów rocznie. Norma ta wynosi... raz na rok.

Wniosek: im rzadziej, tym lepiej. A najlepiej wcale. Choć ja sobie tego nie wyobrażam...


Kasia Pętlak