Co najmniej jeden dzień w tygodniu... bez makijażu



W wielu krajach, w których kobiety uważane są za najpiękniejsze, kultywuje się zwyczaj jednego dnia bez makijażu w tygodniu

Obalmy wreszcie mit, że prawdziwa kobieta nigdy nie wyjdzie na ulicę bez makijażu! 

Też jestem za prawdziwie naturalnym wyglądem raz na jakiś czas i to nie tylko w teorii. Nawet jeśli stosujesz doskonałe kosmetyki upiększające, Twoja cera powinna sobie czasem odpocząć i swobodnie pooddychać, porządnie dotlenić.

Najlepszym dniem będzie na to sobota lub niedziela. Tego dnia postaw na jej doskonałe oczyszczenie, stonizuj i nakremuj ulubionym kremem na dzień z filtrem uv dostosowanym do pory roku. Po 15 minutach wyjdź dumna na spacer. Najlepiej do lasu, parku, tam gdzie jest dużo drzew. To one bowiem produkują drogocenny tlen. Godzinny spacer nie tylko pozytywnie wpłynie na Twoją figurę, czy szczęście Twojego psa... Twoja skóra również odzyska koloryt i dobrą kondycję!

Podpowiedź: taki dzień warto sobie zorganizować przed ważną imprezą wieczorną. Twoja skóra i makijaż będzie wyglądać lepiej! 

Na pewno słyszałaś ten wątpliwy żart, że Bóg stworzył mężczyznę i stwierdził, że jest doskonały a po stworzeniu kobiety westchnął i dorzucił "A ty będziesz musiała się malować"... Dziewczyny, my nie malujemy się po to, aby stać się piękne, bo takie jesteśmy z natury. Malujemy się po to, żeby być jeszcze piękniejsze! 

Do tego mam dla Ciebie ćwiczenie pozytywnego myślenia. Codziennie rano mów sobie do lustra: "Każdego dnia budzę się coraz piękniejsza, ale dzisiaj to już po prostu przesadziłam". Zaprogramuj się na piękno i uwierz w siebie!

Kasia Pętlak