Wszyscy czekamy na słońce!


Jutro pierwszy dzień wiosny, więc już cieszę się nadchodzącym ciepłem, słońcem i pozytywną energią. To jedyny taki moment w roku, w którym cieszymy się pojedynczym listkiem, kwiatkiem, bazią, wdychamy pachnące wiosną powietrze, wsłuchujemy się w śpiew wracających do nas ptaków. Uwielbiam to!

I choć promienie słoneczne to nasz niekwestionowany sprzymierzeniec, jeśli chodzi o nastrój i poziom witaminy D3 we krwiobiegu, to niestety nie sprzyjają one naszej skórze. I choć uważam, że opalenizna dodaje urody, to wiem że nadmierna ekspozycja na słońce powoduje raka, alergie, przebarwienia i po prostu uszkadza włókna kolagenowe.

Prawie cała Azja chroni się przed słońcem, w modzie jest tam od zawsze śnieżnobiała skóra. Zupełnie tak samo było jeszcze sto lat temu w Europie. Arystokratki szczyciły się jasną skórą, która dzięki ochronie przed słońcem, dłużej pozostawała młoda. Co innego chłopki, które nie miały jak pracować w polu z parasolkami. Ten porządek odmieniła podobno Coco Channel, która zasnęła na jachcie, opaliła się i... rozpoczęła modę na sexy opaleniznę, która trwa do dziś.

Dzisiaj chciałabym Was ostrzec przed niepotrzebnymi przebarwieniami. Czasem są one spowodowane genetycznym nierównomiernym rozłożeniem melanocytów (piegi, pieprzyki), czasem wpływem leków (żele przeciwzapalne, leki odwadniające, niektóre antybiotyki, leki przeciwcukrzycowe, tabletki antykoncepcyjne) czy hormonów (ciąża, laktacja, menopauza).

Na przebarwienia najbardziej narażone są osoby o dużej zawartości melaniny w skórze, czyli o ciemnym fototypie, tak jak ja. Najgorsze jest to, że gdy melanocyty zgromadzą się w warstwie podstawnej naskórka w konkretnym miejscu i wytworzą przebarwienie, bardzo trudno jest je stamtąd przegonić. W większości przypadków zgromadzenie melanocytów pozostaje tam na zawsze a przebarwienie możemy tylko rozjaśnić zabiegami kosmetycznymi (do czasu kolejnej ekspozycji na promieniowanie UV).

Warto pamiętać, że podczas korzystania z solarium i opalania na prawdziwym słońcu należy odstawić wszelkie preparaty zawierające w swoim składzie dziurawiec (herbatki ziołowe, ziołowe tabletki uspokajające, ziołowe preparaty na wątrobę).  Przebarwienia mogą również spowodować niektóre kosmetyki czy perfumy, zwłaszcza te zawierające w swoim składzie bergamotkę.

Jak zawsze i w tym przypadku bardzo ważna jest profilaktyka. Dlatego już teraz, z pierwszymi cieplejszymi dniami wiosny, zacznijcie stosować kosmetyki z filtrem słonecznym. Minimalny zalecany filtr kryje się na opakowaniu kosmetyku (kremu, podkładu, pudru) pod hasłem SPF 15.

Kasia Pętlak