Kolejna podróż kosmetyczna, czyli jak odkryłam borowinę z polskiego Kołobrzegu


Tym razem wybrałam się w podróż niezbyt daleko a dokładnie do nadbałtyckiego Kołobrzegu. Od wielu lat chciałam zgłębić tajemnicę pewnego surowca kosmetycznego, który jest tam wydobywany. Bywa on nazywany czarnym złotem Europy środkowo-wschodniej. Jest to nic innego jak pewien torf leczniczy, który zapewne znacie pod nazwą borowina.

Zdecydowałam się pojechać tam pod koniec czerwca ponieważ borowina jest wydobywana od końca maja do października. Miałam więc nadzieję zobaczyć i sfilmować cały proces jej pozyskania. Jakie było moje rozczarowanie, gdy dowiedziałam się, że wydobycie w tym roku jeszcze się nie zaczęło. Kopalnia była w trakcie wymiany sprzętu a dokładnie koparki i... do tej pory eksploatowane były zeszłoroczne zbiory.


Nie zmienia to faktu, że kopalnia i tak zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Może nie na początku... Na początku wszystko wydawało mi się tam brudne. Po chwili już się jednak do tego przyzwyczaiłam. Nie tak łatwo bowiem domyć borowinę. Jest prawie czarna i bardzo brudząca. Jej ślady są wszędzie: na podłodze, ścianach, sprzętach... i ma to swój urok.


Borowinę ze złoża Kołobrzeg wydobywa się w pięknym, malowniczym miejscu. Wygląda to jak jeziorko pośrodku pięknych łąk. Szumi tam wiatr poruszając drzewa i krzewy, śpiewają ptaki i mieszka para łabędzi, która co roku tam powraca i zakłada rodzinę. Musi być im tam dobrze. Nie dziwię się, to miejsce to oaza spokoju.


Borowina z Kołobrzegu jest naturalnym surowcem leczniczym zaliczonym Rozporządzeniem Rady Ministrów do kopalin leczniczych. Posiada również liczne świadectwa potwierdzające właściwości lecznicze. Według nich działa przeciwzapalnie i ściągająco, bakteriobójczo i bakteriostatycznie, regeneruje tkanki, zwiększa przekrwienie tkanek i skóry.

Borowina stanowi bogate źródło składników odżywczych. Łagodzi stłuczenia, obrzęki. Regeneruje i oczyszcza organizm. Wspomaga procesy odnowy biologicznej. Podobno wzmacnia naczynia krwionośne oraz pobudza produkcję kolagenu i elastyny przywracając skórze sprężystość. Co więcej modeluje nawet sylwetkę a także łagodzi wszelkiego rodzaju podrażnienia, wykwity oraz przebarwienia. Długa lista zachwycających właściwości nieprawdaż? Postanowiłam więc to sprawdzić na własnej skórze.


Ale co to właściwie jest? Borowina to torf, który powstawał na terenach polodowcowych Europy środkowo- wschodniej. Zanim trafiła ok. 200 lat temu do sanatoriów, jej złoża  dojrzewały przez kilka tysięcy lat.

Kobieta Kosmetyczna